Jak skontaktować się z wierzycielem?

Dostałeś list od KRUKa i zastanawiasz się co zrobić? Przede wszystkim nie denerwuj się. W takich sytuacjach emocje nigdy nie są dobrym doradcą. Pokazuje to historia pani Barbary, która zamiast udawać, że nie ma kłopotów finansowych, skontaktowała się z przedstawicielem firmy KRUK i wyszła z zadłużenia.

Niewinne początki

W spiralę długów może wpaść praktycznie każdy. Potwierdza to historia pani Barbary, która przyznaje, że jej zadłużenie zaczęło się bardzo niewinnie. Jeden niewielki kredyt, potem kolejny. W pewnym momencie okazało się, że trudno systematycznie spłacać raty, a dług ciągle narastał. Pani Barbara zaczęła pożyczać pieniądze od znajomych i bliskich, ale to również nie pomogło - nadal nie wystarczało na wszystko. Zaczęły się kłótnie z rodziną, a pani Barbara nie mogła spać w nocy, bo myślała, jak spłacić wszystkie długi.

Niespodziewana pomoc

Któregoś dnia pani Barbara otrzymała list od firmy zarządzającej wierzytelnościami. Kruk firma windykacyjna przysłała informację o wysokości zadłużenia oraz terminie oczekiwanej spłaty. W liście był również telefon do doradcy terenowego. Pani Barbara postanowiła zadzwonić do KRUKa. Dowiedziała się, że firma stosuje metodę pro-ugodową, która pozwala rozłożyć swój dług na raty. Nasza bohaterka w końcu mogła odetchnąć, bo wiedziała że nie jest sama ze swoim problemem. Doradca szczegółowo omówił z panią Barbarą jej sytuację finansową i dostosował wysokość rat w taki sposób, aby kobieta mogła je regularnie spłacać.

Życie bez długów

Pani Barbara zaczęła systematycznie spłacać raty i dług w KRUKu z każdym miesiącem stawał się coraz mniejszy. Podjęcie dodatkowej pracy za granicą oraz rezygnacja z wielu „małych przyjemności” nie były łatwe, ale pani Barbara miała motywację do regularnej spłaty rat. Po pewnym czasie udało się oddać wszystkie pieniądze rodzinie i znajomym. Jeden telefon wystarczył, aby zmienić swoje życie i cieszyć się ze spłaconych kredytów.